Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

March 25 2017

hrabinacuervo
Ty nie potrzebujesz wcale mnie.
Potrzebujesz kogoś, kto będzie Cię
nieustannie głaskał słowami, kto otuli
Cię puchową kołdrą i przykryje szklanym
kloszem. A ja nie umiem nie ranić, ja
wydrapuję oczy słowami, rozrywam duszę
milczeniem i kocham, kocham tak mocno, że
wszelkie szklane klosze przy mnie pękają,
— Charlotte Nieszyn Jasińska - Szepty Charlotte
hrabinacuervo
Tak naprawdę, to nic mi się nie stało. Kiedy mocno pierdolnąłem o ziemię, zauważyłem, że jednak można się podnieść. Wystarczy tylko zacząć wykreślać wszystko to, co zabija. Sytuacje, przeżycia, chwile, miejsca i ludzi. Ludzi, którzy potrafią zrobić taki rozpierdol w głowie, że człowiek ląduje albo u psychologa, albo szuka mostu. Można jeszcze inaczej przerwać cierpienie, ale trzeba żyć. Jutro może okazać się lepsze. Jeżeli człowiek nie ma już nic do stracenia, to dlaczego nie może budować pragnień od nowa? Życie czasami bywa więzieniem, gdzie okrutnym strażnikiem staje się ktoś, kogo kochasz. Ale nie ma takiego więzienia, z którego nie można uciec. Nie ma takiego strażnika, którego nie można zabić.
Reposted frommyfuckingreality myfuckingreality viaaynis aynis

March 23 2017

8131 9854 350
Reposted bybyhearttoniewszystko
hrabinacuervo
My najbardziej lubimy to, co zmienne i kapryśne, nieoczekiwane i dziwne: brzeg morza, który jest trochę lądem i trochę wodą, zachód słońca, który jest trochę ciemnością i trochę światłem, i wiosnę, która jest trochę chłodem i trochę ciepłem.
— Tove Jansson
Reposted fromswojszlak swojszlak viasomebunny somebunny
8310 584e 350
Reposted fromatomicpuppies atomicpuppies viazakazane zakazane

March 21 2017

hrabinacuervo
0729 1efe 350
Reposted frommentalstate mentalstate vianutt nutt
hrabinacuervo
7746 a515
Reposted fromvennecto vennecto viacocciuella cocciuella
hrabinacuervo
- Więc kiedy bywa się razem?
- Nie wiem. Może wtedy, kiedy jest się samemu. I kiedy tego drugiego człowieka już nie ma, i kiedy wiesz, że nigdy już nie wróci do ciebie. Może wtedy jesteś z nim naprawdę i na zawsze. Jeśli umiesz go pamiętać.
— Marek Hłasko
Reposted fromnacpanaa nacpanaa viaaynis aynis
hrabinacuervo
9001 a5e7 350
Reposted fromoll oll viazakazane zakazane
hrabinacuervo
1562 2654 350
hrabinacuervo
7087 2939 350

March 09 2017

hrabinacuervo
Reposted fromsowaaa sowaaa viazakazane zakazane

February 23 2017

hrabinacuervo

Miałam iść na zakupy. W głowie miałam plan: Tiger, H&M, a potem jedzenie w knajpie. iPod włączony na full volume. Nie wiem czemu, włączyła się Marika, ale byłam zbyt leniwa, żeby zmienić kawałek. Przy spożywczaku stoi starsza pani z dwoma bukietami. Mały - z nasturcji, większy - z polnych kwiatów. W tym piwonie, które zawsze kojarzyły mi się z moją babcią. 
Pani spokrzała na mnie: 
- A stoję tak, może kto kupi... - uśmiechając się niepewnie, wyraźnie zawstydzona. Tak, jak by te kwiatki to było coś, czego trzeba się wstydzić.
- Ile kosztują? - spytałam, nie chcąc jej urazić. 
- Ojej, no nie wiem... Najmniej to chyba złotówkę. Najwięcej to chyba trzy złote. Wiesz córeczko, ja nie wiem, ile kosztują takie kwiatki. To z działki takie byle co. Trzy złote za te dwa razem może? Albo dwa? Dwa złote?

DWA ZŁOTE.

Mokrą szmatą w pysk. Witamy w prawdziwym świecie, pustaku. Myślisz, że masz gorszy dzień, że ci smutno, że nikt cię nie kocha, jesteś gruba, nie masz iPhone'a 6, ani buldożka francuskiego, a przecież byłabyś taką dobrą matką. Wieczorem wrócisz do dwupokojowego mieszkania na strzeżonym osiedlu i opowiesz komuś przez Skype'a, jak przez pół dnia odkopywałaś się z maili, potem zjadłaś burgera na lunch, ale sama musiałaś go sobie zrobić i w dodatku był mrożony. Potem napijesz się kilka łyków wina, które rano będziesz musiała wylać do zlewu, bo żywot zakończy w nim cała rodzina muszek-owocówek i położysz się spać w świeżo wymienionej pościeli z Zara Home. Wstaniesz rano, poćwiczysz jogę albo inny pilates, na YT obejrzysz nowy haul zakupowy na kanale laski, której nie znasz i w sumie gówno Cię obchodzi, co wklepuje w ryj, ale patrzysz, bo wydaje ci się, że yerba z internetowego sklepu ze zdrową żywnością jest wtedy mniej gorzka i pasuje do twojego chleba-tekturki, posmarowanego pastą z tuńczyka, przywiezionej z ostatniej wycieczki zagranicznej. Postoisz chwilę przed szafą, marszcząc brwi, wkurzając się, że nie masz się w co ubrać, bo wszystko jest na ciebie za duże, dlatego że mniej żresz i zapominasz, że jeszcze dwa lata temu, siedząc w samej bieliźnie, przypominałaś ludzika Michelin. Znowu za późno wyjdziesz z domu, więc zaklniesz szpetnie pod nosem, czekając na windę, na co obruszy się sąsiadka stojąca obok z psem, który ostatnio przestał trzymać mocz i leje między 2 a 3 piętrem. Wciskasz guzik kilka razy, myśląc, że to coś da. Drugą ręką starasz się rozplątać słuchawki. Przypadkowo wrzucasz klucze do głównej kieszeni w przepastnej torbie i po chwili orientujesz się, że przecież musisz sobie nimi jeszcze bramkę otworzyć, więc grzebiesz w tym syfie, macasz dno, które wciąż pamięta plażę w Sopocie i piach włazi ci pod wypielęgnowane paznokcie. Znajdujesz, otwierasz, wychodzisz do ludzi. Widzisz tramwaj i próbujesz dojrzeć numer, ale słońce świeci ci prosto w oczy. Biegniesz więc na wszelki wypadek i wsiadasz do tego ze skróconą trasą. Wściekasz się. Wysiadasz na kolejnym przystanku i łapiesz kolejny, jadący w dobrym kierunku. Jest miejsce siedzące. Dwa miejsca. Obok ciebie siada żulian, a jego torba w kratę muska twoją napiętą łydkę w nowych spodniach, kupionych na wyprzedaży w sieciówce. Docierasz do pracy, robisz sobie kawę, otwierasz maila i odpalasz fejsa. Scrollujesz przez kolejnych kilka godzin. Od stukania w klawiaturę drętwieje ci prawy nadgarstek, a w lewej dłoni łapie cię skurcz kciuka. Pośmiejesz się z suchych żartów koleżanek z pracy, wyślesz grafikom kilka poprawek od Klienta, przypalisz sobie croissanta na drugie śniadanie i zjesz z przesadnie drogim dżemem z wiśni, w którym więcej jest cukru niż owoców. Zrobisz jeszcze kilka ważnych rzeczy, bez których bieguny ziemskie zamienią się miejscami, a z instagrama znikną wszyscy twoi followersi. Wyjdziesz z zamiarem wydania milionów monet na szmaty szyte w Bangladeszu i kolejny zszywacz w kształcie żaby z wystawionym językiem. Spotykasz starszą panią z dwoma bukiecikami i przekrwionymi oczami, która wykręca z ciebie śrubki krótką wymianą zdań, bo przecież spieszysz się na zajęcia z tańca.

W portfelu miałam tylko dychę. Wręczam ją staruszce. Cofa chudą dłoń, którą wcześniej wyciągnęła w moim kierunku i zaczyna tłumaczyć, że to za dużo i że ona nie chce, bo będzie miała wyrzuty sumienia. W końcu udaje mi się ją przekonać. Łamiącym się głosem dziękuje mi, oczy zachodzą jej łzami, pyta o moje imię. Obiecuje, że będzie się za mnie modlić do końca życia, nawet jeśli niewiele jej go zostało.

Rozryczałam się kilka kroków dalej.

— Edie Maciejewska (Mieszkanka Warszawy) https://www.facebook.com/edie.maciejewska/posts/10205965710129216
Reposted fromdreamadream dreamadream viaIntegrum Integrum
hrabinacuervo
2939 0428 350
hrabinacuervo
Szczególnie wtedy, gdy uważacie, że wasz pomysł jest głupi - zapiszcie go.
— A. Borowik, mało ważne szkolenie pełne ważnych cytatów
Reposted fromjaskier jaskier viazouza zouza
hrabinacuervo
4948 f3dd 350
Reposted fromdailylife dailylife viakasias3112 kasias3112
hrabinacuervo
To, co było, tylko mija, nie znika
Jest ciągle obok, prześladuje cień życia
Tego, co będzie tu nie ma, ale przez to źle sypiasz
Jak w kleszczach przeszłości, przyszłości, we wnykach
— Bisz
Reposted fromSmerfMaruda SmerfMaruda viagdziejestola gdziejestola
hrabinacuervo
Robienie sobie nawzajem niespodzianek, choćby takich małych, jest ważne. To jak powiedzieć komuś "kocham Cię i uwielbiam patrzeć jak się uśmiechasz, dlatego posiedziałem trochę i wymyśliłem coś specjalnego". Niespodzianki pokazują, że tęsknimy. Pokazują, że nam zależy. Że kochamy.
— wieczorno-nocne przemyślenia
Reposted fromwisniowysad wisniowysad viaaynis aynis
hrabinacuervo
Nie myl nigdy wykształcenia z wychowaniem - Żadna uczelnia nie nauczy Cię szacunku do innych i kultury osobistej. To się wynosi z domu.
Reposted bywindybaytruemyinstantneedmojanostalgiaszmaymodalnaselseyxannabelleOnly2youazathianasgrialux3catchdimomentolalaathauturienlaparisienneniskowostoprocentsercazupelniemyceliney-xcv-ymadamebutterflyweruskowate-quierotobecontinuedyourhabitcoolstorybro23SkydelanponurykosiarzdepartershesarebelumieraniemidnightloverStayifyoulovebarockelusiveaffascinanteblackbagiramirabelllifeistragiccappaqueKuishimore-than-a-memorycelczesctrawaalliwantisyoulottibluebelloversensitiveAinsworthCasszasranywrazliwiecwosqimasbraveasursmokingtimeStayifyoulovemyszkaminniecharminggirlohmydeertwigjustjustjustola4650puchaczowopelnaradoscievveellkaciemilordzierepresjesexlovenmagicwikspelnaradosciMadsentropiahighkaciemilordzie

February 18 2017

hrabinacuervo
To co najbardziej nas ogranicza to, nie brak chęci, możliwości czy pieniędzy, lecz brak pewności siebie.
— True
Reposted fromIlivedreams Ilivedreams viasysia sysia
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl